Pragnę zaprezentować Wam jakie to grube książki znajdują się w mojej domowej biblioteczce. Pomysł zapożyczony od Wiedzmy z bloga "Buszująca w książkach". Przeszukanie wszystkich książek i wybranie tych z największa ilością stron było ciekawym wyzwaniem, zwłaszcza późniejsze ich układanie na półkach. Jak już myślałam, że zakończyłam "porządki", rozczarowałam się bo zapomniałam o jednym "maleńkim" stosiku, który się ukrył pod parapetem. Jednak nie mam tyle wolnego miejsca na kolejne czytelnicze nabytki jak uprzednio myślałam :/ muszę coś z tym koniecznie zrobić...
22 paź 2015
15 paź 2015
Mariusz Zielke: Człowiek, który musiał umrzeć
Autor: Mojra
czwartek, października 15, 2015
3 Komentarzy
2015,
Czarna Owca,
literatura polska,
Mariusz Zielke
Czasem
można zakochać się w książce już od pierwszego wejrzenia, w momencie, gdy oczy
ujrzą zapowiedź umieszczoną na stronie księgarni internetowej. Tak było ze mną,
kiedy po przeczytaniu zaledwie kilku zdań opisu powieści „Człowiek, który
musiał umrzeć”, wiedziałam, że najnowsza publikacja Mariusza Zielke jest w sam
raz dla mnie.
W jednym z warszawskich mieszkań zostaje
znalezione ciało dziennikarza śledczego, Jarosława Stanowskiego. Reporter
próbował ujawnić ciemną stronę interesów niezwykle wpływowego polskiego
biznesmena, Romana Wolaka. Niestety, oskarżenia wysuwane przez Stanowskiego
spotykają się z dezaprobatą i brakiem wiary wśród kolegów po fachu. Uważają
oni, że stawiane zarzuty są wyssane z palca i nic nie warte. Zdesperowany
mężczyzna wysłał swoje materiały niezależnemu szwedzkiemu dziennikarzowi, Svenowi
Olssonowi, z nadzieją, że zostaną opublikowane w prowadzonym przez niego magazynie.
Nie było mu jednak dane zobaczyć efektów końcowych prowadzonego śledztwa, śmierć
skontaktowała się ze Stanowskim pierwsza. Mimo to jego praca nie poszła na
marne. Wszystkie dokumenty, jakie przed śmiercią polski dziennikarz śledczy wysłał
do Szwecji, zainteresowały Olssona na tyle, że postanowił przyjechać do Polski
i dokładniej przyjrzeć się interesom prowadzonym przez Wolaka oraz tajemnicy śmierci
reportera.
5 paź 2015
Stosik: wrzesień 2015
Październik nastał wielkimi krokami a ja bym zapomniała o tradycyjnym już co miesięcznym stosikowym wpisem. Powiem tylko, że dużo się działo u mnie i wcale bym się nie pogniewała za klona :P Ale to tyluko takie moje gadanie. Dla mnie wrzesień był dużo bardziej udany od sierpnia, że względu na urlop oraz dużo niższe temperatury, miałam dość morderczych upałów które nas nawiedzały.